home
zaglosuj
historia
regulamin
kontakt
 

Wioletta Sawicka – pisarka, dziennikarka

Urodziła się i mieszka w Olsztynie. Z wykształcenia pedagog. Wiele lat pracowała w Radiu Olsztyn zajmując się tematyką gospodarczo-polityczną. Zaznajomiona jest też z dziennikarstwem prasowym i telewizyjnym. Dzisiaj zawodowo realizuje się w pisaniu reportaży i przeprowadzaniu wywiadów z ciekawymi ludźmi.

Wiele lat temu zrezygnowała z pracy w radiu i podążyła za mężem. 5 lat swojego życia spędziła w Szwecji. Po latach emigracji z ulgą wróciła do rodzinnego Olsztyna. Powrót do dawnego zawody był trudny. Przeżyła wtedy głęboką depresję trwającą wiele miesięcy. Przypadkowo spotkana pisarka z Mazur, wcześniej również koleżanka po fachu radiowym, Katarzyna Enerlich, natchnęła ją pomysłem napisania pierwszej powieści. Pisanie okazało się najlepszą terapią.

Za namową męża z pierwszym maszynopisem pojechała na Targi Książki do Warszawy. Niepewnie podeszła do stoiska wydawnictwa Prószyński i spółka. Powiedzieli, że oddzwonią. Oddzwonili. Pierwszy nakład nie był wielki. Rozszedł się szybko, dlatego wydawnictwo poprosiło o kolejną powieść. Nieważne były pieniądze za książki (bardzo skromne), ważny był kontakt z czytelnikami, wyjazdy na spotkania w całej Polsce. To dawało jej napęd do pisania kolejnych powieści.

Dziś Wioletta Sawicka ma na swoim koncie już 7 udanych książek i powstaje ósma.  Z pisarstwa zaczyna się już utrzymywać. To ciepłe opowieści o szczerych uczuciach, pokonywaniu trudności i wybaczaniu. Choć okładki oraz tytuły pozornie sugerują, że pozycje są klasycznymi romansami, to oprócz wątku miłosnego w książkach autorki pojawiają także inne, równie ciekawe, tworzące złożoną, wielowarstową fabułę. 

Jej kobiece powieści „Wyjdziesz za mnie, kotku?”, „Będzie dobrze, kotku”, „Jak się odnajdziemy, kotku?” i „Wyspy szczęśliwe”, "Czas próby", "Piękna miłość", przynoszą czytelniczkom otuchę, optymizm i ciepło oraz wprawiają w doskonały, nieco sentymentalny nastrój. Oto fragment recenzji jej książki: Książki Wioletty Sawickiej są jak ten najcieplejszy kocyk, którym otulamy się dokładnie wtedy kiedy potrzeba. Dają nie tylko ciepło, ale też przyjemność i spokój. Odgradzają od chłodniejszej rzeczywistości, poprawiają humor. To właśnie takie książki stawiamy na półce z tymi ulubionymi.”

Wioletta Sawicka pasjami lubi czytać książki. Najlepiej kilka naraz. Wycieczki – tylko w odludne miejsca. Najlepiej rowerem do lasu.

 

Prywatnie szczęśliwa żona wciąż tego samego męża, matka bardzo dorosłego syna oraz dorastającej córki. Uważa, że współczesna kobieta wręcz powinna dążyć do niezależności ekonomicznej dla własnego poczucia bezpieczeństwa i lepszej kondycji psychicznej.