home
zaglosuj
historia
regulamin
kontakt
 

Agnieszka Pucer

Współwłaścicielka, razem z mężem Robertem, Gospodarstwa Pasiecznego „Bartnik Mazurski” w miejscowości Gnatowo koło Kętrzyna.

 

Jeszcze 10 lat temu nic nie zapowiadało, że Agnieszka Pucer będzie aniołem opatrzności mazurskich pszczół. Ukończyła studia na kierunku Administracja Publiczna w Toruniu. Już się właśnie zdążyła przymierzyć do urzędniczej pracy w firmie ubezpieczeniowej, gdy choroba córeczki zatrzymała ją w domu. Miała czas wtedy bliżej przyjrzeć się pracy męża, z wykształcenia pedagoga i rolnika, który przejął schedę po ojcu, dziadku i pradziadku – bartnictwo.

To były złe czasy dla miodu. Ceny spadały, bartnictwo stawało się zawodem ginącym. Na zjazdach pszczelarzy zdarzało się, że na 300 bartników, tylko pięciu było młodych.

Agnieszka Pucer w gospodarstwie pszczelarskim pomaga mężowi 8 lat i można nieskromne powiedzieć, że ten okres to krok milowy nie tylko w historii ich gospodarstwa, ale i bartnictwa na Mazurach.

Nieco złych wiadomości ze świata:  w ostatnich latach nasiliło się zjawisko wymierania pszczół miodnych i innych owadów. W USA ginie co roku średnio ok. 30% pszczół, w Europie 20% (przy czym istnieją rejony, w których straty sięgają ponad 50%), w Chinach są już miejsca, gdzie nie ma ich w ogóle. A to właśnie dzięki pszczołom możemy posilać się owocami, warzywami i wieloma olejami jadalnymi. W samej Europie ponad 4000 odmian warzyw zależy od zapylania przez pszczoły i inne owady. Potrzebuje ich również większość dziko rosnących roślin. Co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy pracy pszczół i owadów zapylających. 
Gospodarstwo Pasieczne Bartnik Mazurski Pucerów w ciągu roku produkuje ok. 40 ton miodu. Ich pszczoły mają się dobrze. Specjalnie dla nich gospodarze założyli 60 hektarów plantacji maliny ekologicznej, tzn. uprawianej bez nawozów, by pozyskiwać miód malinowy. Dziś Pucerowie mają 2 tysiące rodzin pszczelich, to znaczy uli. W gospodarstwie, oprócz ich dwojga, pracuje jeszcze dwóch pracowników na stałe. Latem zatrudniają wielu pracowników sezonowych. Ale zainteresowanie ich miodami tak szybko rośnie, że już wkrótce będą zatrudniać kolejnych stałych pracowników.

 

W gospodarstwie mają podział: mąż zawsze od rana zajmuje się pszczołami, pani Agnieszka wszystkim pozostałym. Marketing, promocja i pozyskiwanie funduszy na rozwój, to jej działka. W ciągu ostatnich 4  lat z czterech wniosków pisanych do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa pozyskała 400 tys. złotych na rozwój gospodarstwa. ARiMR wytypowała projekt Bartnika Mazurskiego jako wzorcowy do programu rolniczego w Telewizji Polskiej. Całe gospodarstwo (uprawy i pszczoły) znajduje się 25 km od Kętrzyna. By sprawniej zarządzać całością, w Gnatowie pod Kętrzynem, gdzie mieszkają, powstał oddział, na który składa się magazyn, hurtownia sprzętu bartniczego i nowy sklep. Ta hurtownia to zbawienie dla okolicznych leciwych bartników, którzy nie mają głowy do sklepów internetowych. Na miejscu dostaną wszystko co potrzeba.

 

Agnieszka Pucer wzięła na siebie misję edukowania młodych ludzi w dziedzinie bartnictwa. Zaprasza przedszkola i szkoły do odwiedzania gospodarstwa. Gdy zadaje dzieciom pytanie, skąd się bierze miód, trzy czwarte odpowiada, że ze sklepu. Podczas wycieczki do Bartnika Mazurskiego dzieci i młodzież zapoznają się z pracą w pasiece, smakują zdrowego miodu, słuchają opowieści o mądrości pszczół, poznają ginący zawód. Łącznie w ciągu roku gospodarstwo odwiedza około 1000 osób.

Są wśród nich też rolnicy z innych krajów. Biuro Travel przywiozło kiedyś cały autokar rolników z Francji, Belgii i Niemiec. Przyjezdni podglądali, jak wyglądają tradycyjne ule z drewna i trzciny, zdrowsze dla pszczół, zadawali wiele pytań. Pytali, jak uzyskuje się tak wysoką wydajność w produkcji miodu. Zapewne nie bez znaczenia jest fakt, że Bartnik  Mazurski znajduje się na obszarze Natura 2000. Udaje się również współpraca z okolicznymi rolnikami, którzy terminy ewentualnych oprysków dostosowują do cyklu życia pszczół.


Miody Pucerów zdobyły już bardzo wiele prestiżowych laurów.
Bartnik Mazurski jest od 2010 roku członkiem Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego (region Warmia Mazury Powiśle). Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego przyznała Miodowi Lipowemu znak „Jakość Tradycja” - to krajowy system jakości żywności zatwierdzony przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 
Kolejnym znaczącym osiągnięciem Bartnika Mazurskiego jest uzyskanie wpisu na Liście Produktów Tradycyjnych, która jest prowadzona przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W listopadzie dodano do niej dwa miody Pucerów: Lipowy z Barcji oraz Wielokwiatowy z Barcji. Puchar Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz pierwsze miejsca zdobyły miody Lipowy oraz Rzepakowy. Miód lipowy zdobył także certyfikat Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „Doceń polski” i tytuł "Top Produkt".
W VIII edycji konkursu „Smaki Warmii, Mazur i Powiśla na stołach Europy” wyróżniono miód Wrzosowy. Przedsięwzięcie jest organizowane przez Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Warmińsko-Mazurską Izbę Rolniczą oraz Centrum Informacji Europe Direct Warmia i Mazury. 
Pozostałe nagrody i wyróżnienia zdobyte przez miód Lipowy Bartnika Mazurskiego: Targi Produktów Regionalnych 2012. Miód wrzosowy zdobył też Grand Prix Targów Regionalia 2013 w Warszawie.

Bartnik  Mazurski Pucerów dzisiaj jest to jedno z największych gospodarstw pasiecznych na terenie byłej Barcji i w województwie warmińsko-mazurskim. Jego sukcesy dowodzą, że powodzenie w biznesie nie opiera się jedynie na nowoczesnych technologiach i innowacyjnych pomysłach. Warto sięgać po to co jest dobre, tradycyjne i dzięki wykorzystaniu nowych metod marketingu, promocji i edukacji nie tylko podtrzymać ginący zawód, ale też uświadomić innym kierunki wyjścia ze światowego kryzysu ekologicznego.