home
zaglosuj
historia
regulamin
kontakt
 

Beata Ostrowska-Harris

Właścicielka Pałacu w Korczewie na Podlasiu.

Jest córką hrabiego Krystyna Ostrowskiego i Wandy z Krafftów. Ojciec był największym właścicielem ziemskim w tej części Podlasia i jednym z większych w kraju. Był także dyplomatą, członkiem Rządu Londyńskiego na emigracji.

Gdy wybuchła wojna czteroletnia hrabianka Beata Ostrowska wyjechała z rodzicami z Polski.
Uczyła się w szkole dramatycznej, zamierzała zostać aktorką. Żyjąc jednak w trudnej sytuacji ekonomicznej na emigracji, zajęła się rodzinnym biznesem, prowadząc z kilkanaście lat starsza siostrą Renatą kawiarnię w Londynie. Z czasem wyspecjalizowała się w handlu dziełami sztuki. Za mąż wyszła za rodowitego Anglika, Rodneya Harrisa, specjalistę rynku reklamy.

To z siostrą Beaty, Renatą (1920-2000) postanowiły 20 lat temu wrócić i odzyskać dom. Jako jedyne spadkobierczynie Dóbr Korczewskich skorzystały z możliwości przejęcia za symboliczną złotówkę rodzinnego pałacu z kilkunastohektarowym parkiem.

Korczew w XIX w. był nazywany perłą Podlasia. Prapradziadek Pani Beaty, Aleksander Kuczyński, w powstaniu listopadowym, członek sztabu generała Chłopickiego, cieszył się opinią świetnego gospodarza. Uwielbiał polowania, znał się na koniach. Założył stadninę arabów, współtworzył Towarzystwo Wyścigów Konnych na warszawskim Służewcu. Za jego czasów Korczew zatrudniał liczącą 12 osób orkiestrę. Do małżonki Aleksandra Joanny listy pisał Cyprian Kamil Norwid.

Po powrocie na Podlasie panie podzieliły się zajęciami: Renata Ostrowska, jako starsza i pamiętająca lepiej czasy przedwojenne, zamieszkała w jednym pokoiku w pałacu, oprowadzała gości po ruinie, opowiadając dzieje zdewastowanego majątku i rodziny. Beata zaś rozpoczęła działalność gospodarczą, chcąc zarobić na remont rodzinnego gniazda. Uruchomiła małą mleczarnię (pierwsza w Polsce produkowała mleko w kartonikach), potem zlewnie mleka, a wreszcie założyła stado bydła mlecznego. Powoli, z pomocą finansową syna, kupiła od Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa część ziemi i stawów rybnych, będących przed wojną własnością jej ojca. Cały czas prowadzi restaurację obiektu pałacowo-parkowego. Dzięki siostrom Ostrowskim pracę znalazło w dobrach korczewskich (w pałacu – przy gościach, przy hodowli czy stawach) ponad 40 osób. Od samego początku siostry Ostrowskie nie traktowały swego powrotu na Podlasie li tylko w kategoriach biznesowych czy sentymentalnych. Od razu, na ile to było możliwe, włączały się w życie społeczne i kulturalne. W Korczewie organizowane są wystawy, imprezy plenerowe, szkolenia, przyjmowani są goście – turyści. Beata Ostrowska ze współpracownikami jest współautorką licznych projektów, na które powoli zdobywa fundusze. Wśród imprez, służących społeczności lokalnej są wyścigi psich zaprzęgów (zimą), tzw. „Zielony Korczew” czyli targi rolnicze i kiermasze dla wsi, promujące rolnictwo i kulturę Podlasia oraz „Magia lat XX”, doroczne spotkanie rozrywkowe, nawiązujące do historii motoryzacji, sportu i świata mody. Ostatnim, największym przedsięwzięciem, jakie rozpoczęła realizować Beata Ostrowska-Harris wraz z Kurią Biskupią, jest budowa kościoła parafialnego w Korczewie nad Bugiem. Jest sprawną bizneswoman. Dziś, po 20 latach, pałac w Korczewie tętni życiem. Można go zwiedzać, organizowane są w nim konferencje. W wyremontowanej baszcie gospodarze oferują noclegi. W odkupionym i wyremontowanym folwarku Ostrowska-Harris otwiera właśnie dom weselny na 300 osób. Stąd już tylko krok do własnej orkiestry, z której przed laty słynął Korczew.  

http://www.korczew-palac.pl/s49-historia.palacu.w.korczewie.htm

http://www.korczew.pl/