home
zaglosuj
historia
regulamin
kontakt
 
< Kobiety w świecie logistyki - relacje a biznes
15.04.2013 20:32 Age: 6 yrs

Czy było warto Odyseja dzinsowych kolumbów

Liliana Arkuszewska i jej książka „Dla wszystkich, których życie postawiło w kropce, wymagało podjęcia decyzji zostać czy wyjechać. Teraz po latach spoglądasz wstecz i zastanawiasz się czy dobrze zrobiłeś. Osiągnąłeś to czego chciałeś? Zaszedłeś dalej? Odnalazłeś siebie? Poznałeś świat? Znalazłeś swoje miejsce na ziemi?”


Czy było warto?

To pytanie zadaje Liliana Arkuszewska, nasza rodaczka mieszkająca od ponad 30 lat w Ottawie, stolicy Kanady.

Liliana Arkuszewska jest autorką książki pt. „Czy było warto Odyseja dżinsowych kolumbów”, wydanej przed kilkoma miesiącami przez wydawnictwo Novae Res w Gdyni. Imponującej powieści autobiograficzno-podróżniczej, której fenomen polega na niekonwencjonalnym, a jednocześnie bardzo przystępnym podejściu do tematu emigracji. Tej książki nie można łatwo zaszufladkować, włożyć w kanony jednego gatunku literackiego. Nazwano ją „Jaskółką nowego trendu”, współczesnym eposem napisanym plastycznym językiem, pełnym charakterystycznych dla pokolenia lat osiemdziesiątych neologizmów, językowych majstersztyków. A tematem jest samo życie, odsłonięte odważnie i szczerze aż do bólu. Bez roztkliwiania się, dorabiania ideologii, ściemniania - nadzwyczaj uczciwie.

Czytelnicy twierdzą, że ta książka działa jak narkotyk.  Ma w sobie to „coś” -  magię, która świadczy, że autorka jest obdarzona „bożą iskrą”. Nie można tej książki  odłożyć, bo pytanie  - co dalej? - nie daje spokoju. Nie tylko podobają się dialogi posuwające szybko akcję do przodu, ale i opisy – tak szczegółowe, barwne, pełne emocji jak i humoru wspaniale działają na wyobraźnię. Z tą książką wielu z nich się utożsamia. Ci którzy wyjechali w świat szukając lepszego życia jak i ci którzy pozostali w kraju.

Pozwólcie, że przytoczę jedną z wielu recenzji.

Wchodząc do księgarni nie wiedziałam z jaką książką wyjdę. Chciałam zrobić sobie przyjemność, kupić lekką, inspirującą powieść na letnie wieczory. Wzrok mój zwabiła książka z okładką o ciepłych kolorach z zachodem słońca i walizkami czekającymi podróży. Od razu sięgnęłam po nią. Czytając opis na tylnej okładce wahałam się przez moment, gdyż emigracja kojarzyła mi się z ciężkim tematem, jednakże tytuł  „Czy było warto?” zaintrygował, zaważył na kupieniu  tej właśnie „Odysei dżinsowych Kolumbów”.

Od pierwszych stron znalazłam się w Polsce lat osiemdziesiątych, kiedy to pustoszały sklepy, za kostką masła stało się w kolejkach godzinami i papier toaletowy był nie lada zdobyczą, w czasach przemian, dylematów, tragedii społecznych i osobistych. Odwiedzałam z autorką jej ulubione miejsca w Szczecinie, po czym z nią wyjechałam w świat, jakże inny od mojego. Malownicze opisy krainy Inków, tajemniczość i egzotyka, dźwięki dżungli brzmiące jak symfonia wezbrały we mnie chęci poznania Peru.

Życie w Paryżu i w Kanadzie miało inny koloryt i inne brzmienie. Losy na emigracji; nieustanne stawianie czoła wyzwaniom wprowadzało mnie w zadumę. Zatrzymywałam się często zadając sobie pytania: czy było warto? Czy chciałabym pójść śladem Liliany?

Przeżywałam z nią wzloty i upadki, borykałam się z problemami, czując atmosferę miejsc, widząc świat pełen dziwactw i ciągłej gonitwy za stabilizacją. Zaprzyjaźniłam się z nią i jej rodziną – bohaterami powieści.

Autorka nie zrażając się trudnościami napotkanymi na jej drodze, delektuje czytelnika swoim humorem, natomiast nie banalizuje powagi nieznanej przyszłości.

Co ja bym zrobiła na jej miejscu? Chwile poważnej refleksji, gdy ponownie zaczynam się śmiać, napotykając na żartobliwe zwroty oddające z precyzją emocje lub spostrzeżenia. Tak mi się one spodobały, że je zaadoptowałam. Jednym tchem czytałam wciąż ciekawa, co dalej, gdzie jeszcze ją losy rzucą?

W latach osiemdziesiątych wyemigrowało tysiące Polaków, ale do tej pory poza Lilianą Arkuszewską nikt tak dokładnie nie opisał fascynującej przygody emigranta.

„Czy było warto” jest jak dobra muzyka - wzrusza, raduje, unosi, pobudza, uspokaja, zastanawia i uczy. Rekomenduję tę książkę szczerze i zapewniam, że dochodząc do ostatniego zdania powieści czytelnik ze smutkiem pomyśli: jaka szkoda, że to już koniec!

 Z niecierpliwością będę wyczekiwała na dalsze dzieje.

Wioleta Boillot 

O autorce „Czy było warto…” Lilianie Arkuszewskiej jest już głośno w Internecie. Artykuły, wywiady, radiowe i telewizyjne audycje z promocji w Kraju, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie można znaleźć na YouTube. Wystarczy wystukać w wyszukiwarce Google jej imię i nazwisko. Warto dodać, że Liliana Arkuszewska jest także autorką bloga owocdecyzji.com

Na nim dowiemy się dużo o jej życiu na północnoamerykańskim kontynencie jak i o książce, która jest dostępna w internetowych księgarniach takich jak Empik, Goldi, Selkar, Bonito itp.

Warto sięgnąć po książkę i warto poznać autorkę.


Komentarze

Message from "comments" extension: it appears that extension's TypoScript template is not added to main TypoScript template. Please, read "Administration" section of the manual in order to see how to add the extension's TypoScript template to main TypoScript template.